Cheat meal – jak mądrze grzeszyć w czasie diety?

środa, Marzec 29, 2017

Znacie pojęcie cheat meal? Po tygodniach trzymania się diety, liczenia i ważenia… chowasz garnki i patelnie, rzucasz fartuch do kąta i jesz cokolwiek zechcesz. Jeden posiłek, który ma pomóc Ci uporać się z demonami zachcianek dietetycznych.

Nie musi to być kaloryczna bonanza i tir pełen ptasiego mleczka. Możesz też wybrać zdrowe opcje, które i tak będą dla Ciebie nagrodą za pracę włożoną w utrzymanie diety.

Zalety posiłku typu cheat meal:

– przyspiesza metabolizm przez wyrównanie poziomu hormonów, w szczególności leptyny
– pozwala zachować „zdrowe” podejście do jedzenia
– zmniejsza napięcie związane z dietą, jest odskocznią od codziennego liczenia kalorii
– pozwala nasycić mięśnie i wątrobę glikogenem, przez co trenujemy skuteczniej i mocniej

Jak zaplanować cheat meal?

 

W zależności od przypadku, „wyżerkę” możemy zaplanować raz na 1-3 tygodnie. Za często wplatana w dietę, zwiększy kaloryczność na tyle, byś nie osiągnął efektów.

Cheat meal nie będzie dobrą opcją dla osób, które cierpią na zaburzenia odżywiania. Jeśli masz skłonności do objadania się – nie ryzykuj. Nie należy również szaleć, jeśli cierpi się na insulinooporność lub cukrzycę. W przypadku osób z nietolerancjami pokarmowymi, niewskazane będzie jedzenie pokarmów, które im szkodzą. Jednak zawsze można znaleźć zamienniki.

Wyżerka może być absolutnym szaleństwem: pół tortu, frytki, cola.. tylko po co?

Cheat mealCheat meal ma na celu zwiększyć tempo przemiany materii, ale nie powinien obciążać układu trawiennego. Jeśli dzień po czujesz się jak szmata na sznurku i nie jesteś w stanie trenować – coś zrobiłeś źle..

Najczęściej zjedzenie czegoś „zdrowego”, o dużej zawartości węglowodanów, da nam lepsze efekty. Nie pojawią się również zachcianki „dzień po”. Jeśli jesteś na diecie niskowęglowodanowej – uwierz mi, ryż będzie smakował niebiańsko, nawet lepiej niż Snickers 😉 Jeśli jesz mało tłuszczy – jajecznica z masłem orzechowym zrobi robotę. Na diecie opartej o nieprzetworzone produkty zmienia się percepcja smaku. Po kilku tygodniach diety prawdziwe jedzenie powinno smakować Ci bardziej, niż paczkowane produkty udające wartościowy i smaczny pokarm.

Jeśli jesz „na mieście”: warto minimalizować straty i wybierać zdrowsze opcje.

Przed wyjściem do restauracji staraj się nie głodować – niski poziom cukru we krwi sprawi, że zjesz więcej. Pij dużo wody, a parę godzin przed posiłkiem zjedz sałatkę lub przekąskę. Poproś kelnera, by nie przynosił dodatków: chleba, chipsów, itp. Zamów wodę, unikaj alkoholi i soków. Zamów za to dużo warzyw – usprawnią perystaltykę jelit. Wybieraj sprawdzone miejsca, gdzie jakość używanych produktów jest wysoka.

Jeśli decydujesz się jednak na tira pełnego ptasiego mleczka – warto sobie pomóc.

Woda w czasie cheat mealPij dużo płynów przed posiłkiem. Przed posiłkiem wypij też ciepłą wodę (ok 100 ml) z łyżką fermentowanego octu jabłkowego. Pomoże to zwiększyć poziom kwasu żołądkowego i lepiej strawić pokarm. Nawet jeśli masz ochotę rzucić się na jedzenie, żuj powoli i dokładnie. Dzień po warto wybrać się na jogę lub samemu poćwiczyć. Szczególnie wskazane są ruchy rotacji. Mięśnie tułowia będą wtedy naciskać na narządy wewnętrzne. Stymuluje to wydzielanie enzymów trawiennych przez trzustkę, żółci przez wątrobę i przepychanie treści pokarmowej przez jelita.

Podsumowując: jeśli masz w planach wesele, imprezę rodzinną, urodziny.. Przygotuj się mentalnie, minimalizuj dietetyczne straty, ale też baw się dobrze, bo na jedzeniu świat się nie kończy 😉 Smacznego!

Share on:

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

test3

Author: Daniela

Zobaczcie zbiór największych zalet treningu personalnego. Naprawdę warto przeczytać! :) http://lepszytrener.pl/blog-trenera/dlaczego-warto-czyli-poznaj-zalety-treningu-personalnego

Author: Emi

Wybór trenera może być ciężki. Pojawia się wiele pytań na co zwrócić uwagę, żeby uniknąć ludzi bez doświadczenia i wiedzy. Polecam artykuł http://trenerpersonalny-poznan.pl/2017/06/13/trening-personalny-jak-wybrac-trenera-personalnego/

Author: Mapetka

@Anka Skakanka znam tę wodę! I na serio, poprawiła mi wydolność podczas treningów. Ja też długo ją piję, jakiś rok. Nie wiem o co chodzi, ale pomogła. ;)

Author: Paulina

Przydatny artykuł, dzięki.

Author: Anka Skakanka

Koniecznie nie zapominajcie o wodzie. OMG, nie ma co, jak iść na siłkę bez wody. Niby na recepcji jest, ale przepłacisz. Zresztą w zależności, jaki tren robisz, taka powinna być i dopasowana woda. Ja akurat od dawna piję ID'EAU - taka niegazowana woda z Bolęcina. Nie lubię bąbelków wodzie to raz, a dwa wydymają tam gdzie nie trzeba. :) :P Na pierwszy tren buteleczka idealna - najlepiej 0,65L na początek :D

Welcome

Sylwek

Absolwent AWF, trener z 3 letnim doświadczeniem.

Social media

Follow by email

Recent post

Osoby, których celem jest redukcja tkanki tłuszczowej często błędnie wychodzą z zał ...

Pompki w swoim życiu wykonywał chyba każdy. Jednak nie każdy zdaje sobie sprawę, jak ...

Prawdopodobnie wielokrotnie obiecywałeś/aś sobie rozpoczęcie uprawiania sportu. „Pó ...